miss' scrapbook

no suprises, please...

piątek, 29 listopada 2013

Ściana...

... mijałam niejedną pędząc dzisiaj autem, żeby dziecko mogło się pochwalić, co zrobiło w szkole. Każdą z nich mijam codziennie, ale dzisiaj jedna wydała mi się szczególnie atrakcyjna, żeby...
Tylko nie byłam sama.
Bo nigdy nie jestem sama.
I tak powinno niby być - tylko tyle do szczęścia. Wystarcza?
Ale... jednak nadal jestem sama.
Mijam ściany.
Pociągające.
Autor: miss o 20:47 1 komentarz:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Czytelnia

  • miss matkuje
  • miss pichci
  • Gośka
  • Łakoma
  • Dochtory
  • Beata
  • ds
  • mig
  • futrzak

Podczytelnia

  • Sometimes Interesting
    Why More Western Men Are Looking for Partners in Eastern Europe
  • Sztukatułka
    Widowiskowy pokłon feretronów
  • KOSZMARY ARCHITEKTURY
  • Otocz się pięknymi rzeczami, zamieszkaj w pięknych wnętrzach: subiektywny przewodnik Babeczki

Archiwum bloga

  • ►  2019 (1)
    • ►  marca (1)
  • ►  2016 (4)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
  • ►  2015 (3)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  września (1)
  • ►  2014 (3)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  marca (1)
  • ▼  2013 (20)
    • ▼  listopada (1)
      • Ściana...
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (7)

O mnie

miss
Wyświetl mój pełny profil
Motyw Rewelacja. Obsługiwane przez usługę Blogger.